19/03/2014 -Zbyszek Bombik „Moja droga do Rotary”. Prezentacja członkowska.

Z. bombik  m. maciażek  w. slaby

Zbyszek Bombik „Moja droga do Rotary”. Prezentacja członkowska.Zbyszek w Rotary Club Warszawa City jest od 20 lat, obecnie pełni funkcję wiceprezydenta. Droga, która go tu przywiodła jest naprawdę fascynująca. Przed wstąpieniem do Rotary nigdy wcześniej nie angażował się w życie żadnej organizacji. Jest absolwentem IV Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza na Saskiej Kępie, a następnie ukończył Politechnikę Warszawską na Wydziale Mechaniczno – Technologicznym. Studia wspomina bardzo sympatycznie, a szczególnie czas spędzony razem z innymi studentami na budowie schroniska na Połoninie Caryńskiej w Bieszczadach. Po studiach, tak jak wielu młodych ludzi w tamtym okresie, wyjechał do Szwecji, aby zarobić trochę pieniędzy. Po powrocie do Polski zaczął pracować w Instytucie Materiałów Technologicznych. Nie przynosiło to wystarczających dochodów, postanowił więc na własną rękę rozpocząć „międzynarodową wymianę handlową”, a że jest człowiekiem błyskotliwym, systematycznie rozwijał się biznesowo. W stanie wojennym założył Warsztat Tworzyw Sztucznych, nawiązał współpracę z Anglikami i Niemcami. I właśnie w Niemczech, w tamtejszym klubie Rotary był pierwszym rotariańskim gościem zza żelaznej kurtyny. Przyjęcie, jakie mu wtedy tam zgotowano jako przedstawicielowi warszawskiego klubu, do dzisiaj wspomina ze wzruszeniem. A w Rotary Club Warszawa City znalazł się dzięki Wojtkowi Słaby, to Wojtek, który niedawno prezentował nam swoją „Drogę do Rotary”, zaprosił Zbyszka i zainteresował rotariańską ideą bezinteresownej pomocy.Jedną z naczelnych zasad ruchu rotariańskiego jest wzajemne wspieranie się jej członków i Zbyszek osobiście przekonał się o tym w sferze zawodowej. Dzisiaj prowadzi dużą firmę budowlaną i realizuje wspaniałe projekty architektoniczne.Jak powiedział w swojej prezentacji, Rotary dla niego to okazja do wzbogacania swojej osobowości, własnego rozwoju intelektualnego. Kontakt z interesującymi osobami z klubu oraz z zapraszanymi gośćmi daje mu ogromną satysfakcję i po prostu radość. Podkreślił ogromną rolę wyjazdów integracyjnych we wzajemnym poznawaniu się. Wizyty w innych klubach, zarówno polskich jak i zagranicznych, poszerzają horyzonty myślenia i uczą tolerancji dla odmiennych poglądów, kultur, obyczajów. W bardzo sympatyczny sposób opowiedział o jednym z takich wyjazdów do klubu w Turcji.Oprócz słabości do Rotary, Zbyszek ma jeszcze jedną – uwielbia szybką jazdę (sic!). Przypomniał swój udział w rajdzie, w którym jechał samochodem zupełnie nienadającym się do tego, a mianowicie Wartburgiem. Wszystko skończyło się dobrze, bo jest dzisiaj z nami i cieszy nas nie tylko wspaniałymi opowieściami, ale także swoją poezją, bo Zbyszek, jak przystało na prawdziwego inżyniera, to także poeta. Przeczytał nam piękny w swojej wymowie i wzruszający wiersz poświęcony rodzinie pt. „Moim Przodkom”. Maluje w nim obrazy z dzieciństwa, kiedy to spędzał wolny czas wraz z dziadkami na nadwiślańskich terenach pod Warszawą. W szczególny sposób wspomina dziadka Pawła, warszawskiego tramwajarza, uczestnika trzech kolejnych wojen – I wojny światowej, wojny bolszewickiej 1920r. oraz II wojny światowej.Po zakończeniu niezwykłej prezentacji Zbyszka, ciszę przerwaliśmy gromkimi brawami, dziękując mu w ten sposób za wspaniałe wspomnienia.

Copyright @ 2012 - 2016
Rotary Club Warszawa City
Wszelkie prawa zastrzeżone